Z PISTOLETEM MU DO TWARŻY
Artykuł zawiera spoilery!
Wiadomo, podział gatunków filmowych opiera się na emocjach jakich dostarcza dzieło filmowe . Poszczególne konwencje pozwalają nam poczuć : smutek, odwagę, strach , humor, napięcie.
To oczywistość , ale czasem rozpoczynając od banału można dojść do czegoś ciekawego . Dodatkowo , dla niezbyt bystrych ludzi, takich jak ja , przypomnienie sobie takich rzeczy i ich uświadomienie pozwala odnalezdz się w świecie kina gatunku.
Wybuchowa Para to według opisów komedia sensacyjna . To historia agenta służby specjalnych , który (klasycznie ) został wplątany w intrygę , z której musi się wyplątać . Towarzyszy mu w tym urocza i słodka June.
Od początku oglądania tego filmu coś mi nie pasowało. Były ogromne dziury scenariuszowe a postacie były dziwnie niespójne. Po przeprowadzeniu jednoosobowej burzy mózgu doszło w końcu "to"do mnie. Ten film to nie komedia sensacyjna , ale groteska , pastisz kina akcji. ( przeczytałem pózniej kilka recenzji i większe mózgi ode mnie potwierdziły tą opinie) .
U mnie ten moment olśnienia przyszedł w momencie gdy zdałem sobie sprawę , że film wytwarza u mnie tylko jedno uczucie : rozbawienie. Kompletnie nie mogłem poczuć zagrożenia jakie doświadczał główny bohater.
Wiadomo, że bohater historii sensacyjnej nie zginie . Jednak może zdarzyć mu się jakaś krzywda . Ciekawość też wzbudza to jak uda mu się rozwiązać kryzysową sytuację . Konwencja jest więc taka. Bohater przeżyje, nie wiadomo tylko jak bardzo przy tym się poturbuje oraz w jaki sposób zdoła pokonać przeszkody na drodze do celu.
W Wybuchowej Parze konwencja kina sensacji jest bądz wyostrzana , badz porzucana. I tak np. cały garnizon terrorystów nie potrafi trafić blondynki, która stoi jak tarcza na strzelnicy, wręcz domagając się dostania jakiejś kulki . Z drugiej strony , bohater często wychodzi z potrzasku w cudowny sposób. I nie chodzi tu o to,że rozwala sam 11 przeciwników uzbrojonych po zęby , sam dysponując jedynie wkładem od długopisu . Te cuda mają coś wspólnego z przemianą materii w ducha i z powrotem , tzn. bohater po prostu znika i pojawia się w innym miejscu.
Konwencja humoru zjadła konwencje sensacji. Widać to szczególnie wyraznie, gdy kamera pomija sceny akcji, skupiając się na June, która w trakcie strzelaniny ukrywa się gdzie w kącie, robiąc to co umie najlepiej : głupie miny i mimikę wystrachanej 9-latki.
Platon w "Państwie" napisał , że by coś lepiej dojrzeć należy to pokazać w powiększeniu. I ten film, właśnie przez wyostrzenia świetnie pokazuje założenia formalne kina akcji.
Co się składa na film akcji ? To:
- bohater
-zwykle jasnowłosa towarzyszka
-cel do osiągnięcia
-przeszkody w drodze do celu ( zwykle tą przeszkodą jest jakaś grupa dysponująca bronią o dużej sile rażenia i dużej liczbie członków )
-podstawowa emocja : odwaga i napięcie
Na początku filmu jest nam pokazany Miller ( Tom Cruise ) , który pomimo, że znajduje się w zadaszonym pomieszczeniu nosi przeciwsłoneczne okulary (wskazówka, że jest jakoś powiązany, z wywiadem) . Obserwuje pasażerów , w poszukiwaniu ofiary, która pomoże mu przemycić pewnie przedmiot. I tu okazuje się, że kryterium doboru takiej ofiary nie jest tylko posiadanie właściwej torby . Taka ofiara musi być do tego młoda, ładna, być kobietą (najlepiej blondynką) oraz wykazywać duży potencjał sexualny.
Samo posiadanie bagażu nie wystarczy. Widać, że to nie czynnik funkcjonalny decyduje , ale scenariuszowy. Trzeba jakoś połączyć samca ALFA z ładna blondynką .
Gdy nasz agent już wypełni tą misję i nawiąże kontakt z TW blondyna , należało by ją porzucić po wykonaniu misji . Ale wtedy napięcie w filmie by spadło . Więc scenarzysta nie chce ich rozdzielać . I nie chodzi o to, że facet piszący scenariusz chce ich połączyć . Chodzi o to, że zlepia ich na bardzo słaby kleju . Właśnie po to by unaocznić (poprzez wepchnięcie miedzy bohaterów relacji , zamiast płynnego wejścia) tą konwencje .
Miller, bardzo nie chce by dziewczynę złapało FBI , by nie wygadał nic o nim. Dziwność tej sytuacji polega na tym, że dziewczyna nic o nim nie wie i nawet gdyby chciała poplotkować z FBI, to nic na niego nie ma. I tajny agent chyba wtedy powinien dalej kontynuować swoja misje a nie ochraniać ją przed FBI. Mógłby ja też zastrzelić . Postacie więc są sklejane ze sobą na siłę , bez wyraznej potrzeby ( poza wymaganiami konwencji) .
Cele dla głównego bohatera jest ochronić bardzo tajny przedmiot oraz jego twórcę . Niedobrzy ludzie za to bardzo chcą ten przedmiot dostać i wykonują wiele starań, by zabić Millera a pózniej wsiąść to czego chcą.
Dziwne jest to, że ci kryminaliści są niesamowicie dobrze poinformowani , wiedzą o każdej kryjówce bohatera i zjawiają się tam zawsze 3 minuty po przybyciu Millera. Skąd wiedzą, nie wiadomo. Wiadomo, że ma być jakaś bitka w takiej konwencji , więc scenarzyści olali ( znów by mocniej wyartykułować konwencję kina akcji ) procedurę dochodzenia do bitki, skupiając się na samej bijatyce .
Dodatkowo opowiadanie Wybuchowa Para jest radykalnie stereotypowe ( znów by ukazać....). Agent służby specjalnych to mężczyzna typu Bonda z dodatkową funkcją zaczerpnięta od Jezusa zmartwychwstania . Dosłownie !
Analogia jest dość mocna. W jednej ze scen bohater zostaje postrzelony ( Jezus ukrzyżowany ) potem wpada do wody ( Jezusa zamykają w grocie ) następuje cięcie, po czy kilka scen dalej Bohater wraca jakby nic się nie stało ( jak Jezus ) , kolejny cud. Poza tym nasz agent jest szybki jak błyskawica i wie wszystko o wszystkim . Posiada wszystkie odznaczenia skautów , i mógłby podbić rekord Guinnessa we wstrzymywaniu oddechu . Jest także marzeniem każdej teściowej . Nie tylko pozabija złych ludzi, także posprząta po sobie . Ma także piękne marzenia , co jest bardzo widoczne w zestawieniu z konkurentem do serca June, głupkowatym strażakiem.
Ona ( June ) to czysta słodycz , zestawienie dziecka i napalonej kochanki , co to podczas strzelaniny i przytulić się chce i pobzykać . I oczywiście jest w uroczy sposób nieskażona żadną mądrą myślą i do tego ślamazarna . Kobieta idea. Te zestawienie bohaterów z ich cechami, jest świetnym przedstawieniem tezy , która zawarła Laura Mulway w swoim artykule "Przyjemność wzrokowa a kino narracyjne" . Ta stereotypowość podziału ról płciowych jest podkreślana nawet małymi symbolami np. rycerzyk chroniący bateryjkę.
Samo opowiadanie to dwie historie ze sobą powiązane. Pierwsza to historia sensacyjna , gdzie Miller chroni bateryjkę . Druga to historia rodzącego się romansu Millera i June . Ta historia jest szczególnie ważna . Chęć założenia rodziny , nawet przez niegrzecznych chłopców , jest niezwykle silna . To motyw tego filmu, który jest ilustrowany przez powtarzane dzwonienie gadżetu Millera, pokazującego, co się dzieje w jego rodzinnym domu . Podobnie ja w Incepcji ciągle mamy motyw kręcenia tym małym UFO , mającym przypominać o żonie.
ANALIZA FORMALNA OPOWIADANIA:
- złożoność - 4
- oryginalność - 4 ( nic dziwnego, film miał być wyraziście konwencjonalny)
-spójność - 4
- oddziaływanie emocjonalne - 7
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook